Prokuratura żądała dożywocia
Prokuratura domagała się dożywocia dla Pawła K., oskarżonego o zabójstwo 17-latki ze szczególnym okrucieństwem, a dla jego ojca 25 lat więzienia za pomocnictwo.
Na ławie oskarżonych m.in. policjanci
Pozostali oskarżeni to przyjaciółka Iwony Cygan oraz byli policjanci, którzy odpowiadali za składanie fałszywych zeznań, niedopełnienie obowiązków i utrudnianie śledztwa. Dla nich prokurator wnioskował o kary od 2 do 6 lat pozbawienia wolności.
Wyniki przewodu sądowego nie wykazały ponad wszelką wątpliwość, że oskarżeni dopuścili się zarzucanych im aktem oskarżenia czynów
– powiedział sędzia Mariusz Sztorc w ustnym uzasadnieniu uniewinniającego wyroku.
Sąd nie dał wiary zeznaniom głównego świadka
Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie dał wiary zeznaniom głównego świadka oskarżenia, policjanta Leszka W. który miał służbę w noc zabójstwa Iwony Cygan z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. Początkowo Leszek W. nie zauważył nic niepokojącego. Po latach, podczas przesłuchania przypomniał sobie najpierw, że inna osoba miała mu opowiedzieć o tym, jak oskarżeni Paweł K. oraz Józef K. wyprowadzali pobitą 17-latkę z baru w centrum Szczucina. Później główny świadek oskarżenia zeznawał, że sam widział te drastyczne wydarzenia. W barze miało być co najmniej kilkanaście osób, ale do dziś nikt nie potwierdził takich wydarzeń, ani także ich nie zgłosił. Kilka lat później przed sądem Leszek W. wycofał się ze swoich zeznań.
Wymienione sprzeczności nie znajdują żadnego racjonalnego uzasadnienia
– podkreślał sędzia Mariusz Sztorc.
Zabójstwo sprzed 26 lat
Sąd zwrócił uwagę, że od chwili zabójstwa do czasu wniesienia aktu oskarżenia sprawie towarzyszył przedprocesowy rozgłos, nadany przede wszystkim przez media, „który doprowadził do tego, że opinia publiczna niemalże zapomniała o zasadzie domniemania niewinności”.
Żadna z oskarżonych osób w tej sprawie nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Do zabójstwa Iwony Cygan doszło w sierpniu 1998 roku w Szczucinie (woj. małopolski).



![Babcia potrąciła półtoraroczną wnuczkę na prywatnej posesji. Dziecko trafiło do szpitala 4 - Polskie Radio Rzeszów Wypadek w Sadkowej Górze. Lądował śmigłowiec LPR, 63-letnia kobieta zabrana do szpitala [AKTUALIZACJA]](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/07/LPR-350x250.jpg)



