Ponad tysiąc pożarów w dwa miesiące
Minione dwa miesiące były dla podkarpackich strażaków okresem intensywnej pracy. W działaniach uczestniczyły jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z regionu.
Jak przekazał starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, strażacy byli wzywani do pomocy ponad pięć tysięcy razy. Ponad tysiąc interwencji stanowiły pożary, a pozostałe dotyczyły głównie tak zwanych miejscowych zagrożeń, czyli zdarzeń niezwiązanych bezpośrednio z ogniem.
Burze, wypadki i zagrożenia chemiczne
W wakacyjnych działaniach uczestniczyło blisko 10 tysięcy zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy udzielili również pomocy przedmedycznej niemal 700 poszkodowanym.
– Spektrum naszych działań w tych przypadkach było ogromne. Usuwaliśmy skutki burz, nawałnic i silnych opadów deszczu. Działaliśmy w zakresie ratownictwa chemicznego i ekologicznego, byliśmy wzywani praktycznie do każdego wypadku drogowego – mówi starszy brygadier Marcin Betleja.
W ciągu dwóch miesięcy odnotowano również 285 fałszywych alarmów.
Strażacy kontrolowali obozy harcerskie
W czasie wakacji funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej odwiedzali także obozy harcerskie. Szkolili uczestników i kadrę między innymi z prowadzenia korespondencji radiowej oraz sprawdzali łączność ze służbami ratowniczymi.
Prowadzone były również instruktaże dotyczące użycia podręcznego sprzętu gaśniczego i udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.
– Przeprowadzono również pogadanki na temat sposobów zachowań podczas niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych. Podczas wizyt sprawdzane były także warunki i organizacja ewakuacji obozowisk – przekazał rzecznik.







