Lotnictwo nie tylko w podręcznikach
Mielecka Klasa Lotnicza powstała w V Liceum Ogólnokształcącym jako odpowiedź na lotnicze tradycje miasta.
To profil wymagający – uczniowie realizują rozszerzoną matematykę i fizykę, ale równie ważne są zajęcia praktyczne i kontakt z branżą.
– podkreśla dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego Joanna Gładyszewska.
Pierwszy rok nauki przyniósł uczniom także doświadczenia, których nie da się zdobyć wyłącznie w szkolnej ławce. Podczas wakacji młodzież odbyła kurs szybowcowy, poznając podstawy latania i funkcjonowania w środowisku lotniczym.
Teraz czas na drony
Przed uczniami drugiej klasy kolejny etap kształcenia. W programie znajdzie się między innymi tematyka bezzałogowych statków powietrznych – ich budowa, działanie i sterowanie. Młodzież będzie miała również okazję odwiedzać firmy zajmujące się produkcją dronów.
Chcemy zaszczepić w nich wiedzę o tym, jak statki bezzałogowe są tworzone i jak się nimi steruje. Szkolenie przyszłych kadr w tym zakresie już od tak wczesnych etapów edukacji to dla nas, twórców Doliny Dronowej na Podkarpaciu, coś nieocenionego.
– mówi Aneta Łobodzińska, prezes Zarządu Centrum Naukowo-Technologicznego Systemów Bezzałogowych.
W kolejnych etapach nauki uczniowie będą poznawać również zagadnienia związane z zarządzaniem ruchem lotniczym. Dzięki temu profil ma łączyć wiedzę szkolną z rzeczywistymi wymaganiami, jakie stawia przed przyszłymi pracownikami rozwijający się sektor lotniczy.
„Ten pomysł musiał powstać w lotniczym mieście”
Rozwój Mieleckiej Klasy Lotniczej wpisuje się w wieloletnie tradycje miasta związane z lotnictwem. Jak podkreśla prezydent Mielca Radosław Swół, stworzenie takiego profilu było naturalnym krokiem.
Sam pomysł powstania klasy licealnej o profilu lotniczym musiał powstać w lotniczym mieście Mielcu. To dla nas możliwość wykorzystania infrastruktury, szybowców i doświadczonych fachowców. Chcemy dać tym młodym pasjonatom lotnictwa dobry start w przyszłość.
– mówi Radosław Swół.
Potrzebni są nie tylko piloci
Mielecka Klasa Lotnicza ma być również odpowiedzią na potrzeby rynku pracy. Lotnictwo to bowiem nie tylko piloci – rozwijająca się branża potrzebuje także mechaników, techników, operatorów i specjalistów z wielu innych dziedzin.
Mówi się o deficycie 600 tysięcy samych mechaników lotniczych w skali świata. Ktoś musi obsługiwać ten rozwijający się rynek lotniczy, który w porównaniu do innych branż zdecydowanie rośnie. Dlatego Mielecka Klasa Lotnicza i szkolenie szybowcowe, które organizujemy w ramach Polskiej Fundacji Lotniczej, to dobra inwestycja w przyszłość.
– mówi Jakub Cena, prezes zarządu spółki Lotnisko Mielec.
Mielec chce wychować kolejne pokolenie lotników
W najbliższej okolicy trudno znaleźć szkołę oferującą profil o tak szerokim połączeniu edukacji ogólnej, lotnictwa i zajęć praktycznych. Mielecka Klasa Lotnicza ma więc nie tylko rozwijać zainteresowania młodzieży, ale także wykorzystywać potencjał miasta i jego lotniczego zaplecza.
Fot. W. Wilczyńska-Ortyl







