Posłuchaj reportażu Bernadety Szczypty:
XV edycja Narodowego Czytania
Tegoroczne Narodowe Czytanie było piętnastą edycją ogólnopolskiej akcji promującej klasykę polskiej literatury. W tym roku w całej Polsce i poza jej granicami czytano „Dziady” Adama Mickiewicza.
Na Podkarpaciu do akcji zgłoszono ponad sto miejsc. Jednym z nich był Rzeszów, gdzie organizatorzy nie ograniczyli się do tradycyjnego wspólnego czytania. Przygotowali trzyczęściowe wydarzenie łączące literaturę, teatr i muzykę.
Organizatorami rzeszowskiej odsłony Narodowego Czytania byli Urząd Miasta Rzeszowa oraz Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie. Artystyczną część wydarzenia przygotowała aktorka i reżyserka Monika Adamiec oraz związani z nią aktorzy.
„Dziady” Adama Mickiewicza w Parku im. Józefa Szajny
Rzeszowskie Narodowe Czytanie rozpoczęło się w sobotę, 5 września, o godzinie 17.00 przy pomniku Adama Mickiewicza i w Parku im. Józefa Szajny. Wybór miejsca nie był przypadkowy. W sąsiedztwie parku znajduje się pomnik Adama Mickiewicza i ulica jego imienia.
Na scenie fragmenty dramatu czytali zaproszeni goście: samorządowcy, przedstawiciele uczelni, działacze i mieszkańcy. Towarzyszyli im młodzi aktorzy.
Publiczność była bardzo zróżnicowana wiekowo. Jak podkreślała Bożena Janda, dyrektor Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rzeszowie, na wydarzenie przyszło wiele rodzin z dziećmi.
– Okazuje się, że uczestnicy pamiętają „Dziady”, pamiętają o tak ważnych utworach, o twórczości Adama Mickiewicza, ale też chętnie spędzają czas w plenerze z innymi. – mówiła Bożena Janda.
Młodzi aktorzy stworzyli mroczny świat „Dziadów”
Ważną częścią wydarzenia była oprawa teatralna przygotowana pod kierunkiem Moniki Adamiec. Aktorzy z Teatru Dzielne Młode Kuropatwy wcielili się między innymi w kruki i zjawy. Czarne stroje, pióra, oryginalne nakrycia głowy, ruch sceniczny i sposób interpretacji tekstu nawiązywały do obrzędowego i metafizycznego charakteru drugiej części „Dziadów”.
Młode aktorki Antonina Smaga i Berenika Brydak powiedziały nam, że przygotowania do występu stały się również okazją do ponownego odkrycia Mickiewicza. Jak zaznaczały, dzięki wspólnemu przeżywaniu i interpretacji, tekst wieszcza stał im się bliższy.
Uczniowie wyszli z publiczności i czytali Mickiewicza
Do wspólnego czytania mogli dołączyć także uczestnicy wydarzenia. Z tej możliwości skorzystała między innymi Maja Słodzińska, uczennica szkoły w Trzcianie pod Rzeszowem. Do występu na scenie zachęciła ją mama.
– Jestem z siebie zadowolona i nie żałuję, że wyszłam. Przełamałam trochę ten stres – przyznała.
Maja przeczytała już drugą część „Dziadów” i zamierza sięgnąć po kolejne.
– Literatura Adama Mickiewicza mnie urzeka. Bardzo lubię te klimaty – mówiła.
Lampiony i magnesy
Narodowe Czytanie w Rzeszowie miało zainteresować Mickiewiczem także najmłodszych. Dlatego obok sceny przygotowano rodzinne warsztaty. Dzieci wykonywały lampiony i pamiątkowe magnesy.
Można było również otrzymać przygotowaną specjalnie na wydarzenie jednodniówkę okolicznościową oraz opatrzyć własny egzemplarz „Dziadów” specjalną pieczęcią.
Mickiewicz zabrzmiał także w jazzowych aranżacjach
Drugim aktem rzeszowskiego Narodowego Czytania był koncert „Głosy: Mickiewicz”. O godzinie 18.30 wystąpił Felix/Maziarz/Palonka/Kaczyński Quartet. Twórczość Mickiewicza została w ten sposób połączona z jazzem i współczesną muzyczną interpretacją.
Po koncercie rozpoczęła się ostatnia część wydarzenia. Uczestnicy ruszyli w kierunku Starego Cmentarza.
Finał „Dziadów” przy bramie Starego Cmentarza w Rzeszowie
Zgodnie z pierwotnym programem teatralna interpretacja „Dziadów” miała być związana z przestrzenią Starego Cmentarza. Ostatecznie finał odbył się przy bramie nekropolii.
Monika Adamiec, pomysłodawczyni i reżyserka rzeszowskiego wydarzenia, powiedziała nam, że pozostanie przed bramą pozwoliło zachować granicę miejsca traktowanego jako przestrzeń sacrum.
– Chyba tak chciał i Mickiewicz, i tak chyba chciały wszystkie duchy, żebyśmy wszystko zrobili do cmentarnej bramy, żeby nie przekraczać pewnej granicy – mówiła Monika Adamiec.
Uczestnicy: „To było wzruszające i piękne”
Finałowa część Narodowego Czytania zrobiła duże wrażenie na uczestnikach. Jedna z kobiet, która na stałe mieszka na Florydzie, a w Rzeszowie przebywa czasowo, została do samego końca.
– To, co zobaczyłam, to jest coś pięknego. Gratuluję młodzieży i tego wszystkiego, co nam pokazaliście dzisiaj. To było wzruszające i piękne – mówiła.
Inna uczestniczka zwracała uwagę na zaangażowanie młodych wykonawców.
– Cudowne jest to, że młodzi ludzie tak przepięknie weszli i w rolę, i w aurę, i w przeżywanie. Jestem zadziwiona, zdumiona, wzruszona – podkreślała.
Wiemy, co będziemy czytać za rok
Podczas tegorocznego finału poznaliśmy lekturę kolejnej edycji Narodowego Czytania. W 2027 roku wspólnie czytany będzie „Lord Jim” Josepha Conrada – ogłosił prezydent RP Karol Nawrocki podczas Narodowego Czytania „Dziadów” w Warszawie.
Fot. Bernadeta Szczypta







