Mapa zawiera tysiące dokumentów
– Jest to baza, która obecnie liczy 2700 wydarzeń. Niektóre z zawartych w niej dokumentów publikowane są po raz pierwszy – powiedział polskim dziennikarzom prezes UINP Ołeksand Ałfiorow, który ocenił, że opublikowany zbiór pomoże badaczom, którzy zajmują się tematyką zbrodni.
Baza dostępna jest na stronie internetowej https://gis.uinp.gov.ua/map, na razie jedynie w języku ukraińskim. Miejscowości, przeważnie wsie, w których doszło do zbrodni na Polakach lub Ukraińcach, można wyszukać na mapie albo wybierać je z listy. Po kliknięciu na nazwę danej wsi – jeśli zbrodnia w niej została opisana w dokumentach – pojawia się opis i zdjęcia dokumentów.
– Mogą to być, na przykład, dokumenty, mówiące o działaniach niemieckich sił okupacyjnych w jakimś regionie, gdzie wspomniano, że Ukraińcy spalili jakąś polską wieś, albo Polacy zniszczyli jakąś ukraińską wieś – wyjaśnił Ałfiorow.
Platformę zaprezentowano w Akademii Dyplomatycznej Ukrainy. Podczas prezentacji Służba Wywiadu Zagranicznego przekazała na potrzeby platformy kolejnych 15 spraw w 28 tomach. Ałfiorow wyraził opinię, że dokumenty sowieckiego NKWD mogą rzucić nowe światło na konflikt polsko-ukraiński w latach 40.
Wśród miejsc także Podkarpacie
Prof. Mirosław Szumiło z Biura Badań Historycznych IPN powiedział PAP, że w ramach prezentowanej mapy znalazły się skany dokumentów. – Jest krótki opis i dalej można się zapoznać z dokumentami w większości przypadków wytworzonymi przez Sowietów, które znajdują się aktualnie w archiwach ukraińskich. Na mapie zaznaczono 2631 punktów i to zarówno na terenie współczesnej Ukrainy, jak i Polski, bo chodzi o terytorium Lubelszczyzny, Podkarpacia, gdzie też dochodziło do tych ataków z jednej i z drugiej strony – wskazał.
Dokumenty dotyczące konfliktu polsko-ukraińskiego
W lipcu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że „zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu”.
Poinformował wówczas także, że „zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne”. „Wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większe możliwości prowadzenia takich działań” – oświadczył w lipcu Zełenski.
Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu. Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.







