Trzy poziomy komunikatów
Jak podkreśla Jan Ziobro, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, doświadczenia pokazują, że część osób nadal nie wie, jak właściwie reagować na alarmy.
Służby zwracają uwagę na różnicę między komunikatami ostrzegawczymi a właściwym alarmem. Pierwsze informacje mogą dotyczyć działań rosyjskiego lotnictwa na Ukrainie oraz sytuacji monitorowanej w polskiej przestrzeni powietrznej. Kolejne mogą ostrzegać przed nasileniem zagrożenia i możliwością jego rozszerzenia na terytorium Polski.
Najpoważniejszy komunikat dotyczy bezpośredniego zagrożenia atakiem z powietrza. W takiej sytuacji należy znaleźć bezpieczne miejsce i stosować się do poleceń służb.

Gdzie szukać schronienia?
Starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, apeluje, aby miejsce, do którego można udać się w razie alarmu, ustalić wcześniej.
– W domu może to być piwnica, a w przypadku mieszkańców bloków także odpowiedni garaż podziemny – wyjaśnia Marcin Betleja.
W miejscu pracy warto sprawdzić, czy znajduje się tam bezpieczne pomieszczenie albo gdzie zlokalizowane jest najbliższe takie miejsce. Powinno ono być pozbawione okien i oddzielone od zewnętrznej części budynku co najmniej dwiema ścianami.

Nie czekaj na kolejny komunikat
W przypadku informacji o bezpośrednim zagrożeniu nie należy zwlekać z udaniem się w bezpieczne miejsce. Trzyminutowy, modulowany sygnał syreny oznacza ogłoszenie alarmu. Służby zalecają również przygotowanie plecaka ewakuacyjnego, w którym powinny znaleźć się między innymi najważniejsze dokumenty, leki, latarka i inne niezbędne rzeczy.
Jak podkreślają przedstawiciele służb, spokojny czas warto wykorzystać na przygotowanie się na sytuację kryzysową i sprawdzenie, gdzie w najbliższej okolicy można znaleźć bezpieczne miejsce.
Relacja Szymona Tarandy:
fot. Sz. Taranda / FB Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie / fot. Beata Terczyńska







