Brakuje żywności, wody i leków
Według ukraińskiego ministra spraw zagranicznych sytuacja w Oleszkach jest krytyczna. Jak przekazał, mieszkańcy mają mieć ograniczony dostęp do podstawowych środków potrzebnych do życia – żywności, leków, czystej wody, energii elektrycznej oraz opieki medycznej.
– Ludzie tam nie przeżyją dzięki samym oświadczeniom o zaniepokojeniu – napisał Andrij Sybiha, apelując o wykorzystanie dostępnych narzędzi pomocy humanitarnej.
Szef ukraińskiego MSZ zwrócił się między innymi do ONZ, Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża oraz innych organizacji międzynarodowych o działania, które umożliwiłyby dostarczenie pomocy i ewakuację mieszkańców.
Spór o odpowiedzialność za sytuację
Andrij Sybiha odpowiedzialnością za kryzys humanitarny obarczył Rosję. Z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał, że sytuacja w Oleszkach jest trudna, jednocześnie oskarżając stronę ukraińską o blokowanie dostaw pomocy. Ukraińskie władze informują, że zabiegają o organizację ewakuacji mieszkańców, jednak przeszkodą ma być stanowisko Rosji.
W mieście pozostało około 2 tysięcy osób
Przed wojną Oleszki zamieszkiwało około 24 tysięcy osób. Obecnie, według ukraińskich władz, w mieście pozostaje około 2 tysięcy mieszkańców, w tym około 50 dzieci. Według doniesień medialnych ostatnia większa dostawa żywności miała dotrzeć do miasta pod koniec maja. Mieszkańcy mają korzystać z ograniczonych zapasów oraz upraw z przydomowych ogrodów.
Oleszki od początku rosyjskiej inwazji pod okupacją
Oleszki leżą na lewym brzegu Dniepru, około czterech kilometrów od Chersonia. Miasto zostało zajęte przez rosyjskie wojska w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. W czerwcu 2023 roku miejscowość została poważnie dotknięta powodzią po zniszczeniu zapory w Nowej Kachowce.
Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Michael O’Flaherty zaapelował o natychmiastowe lokalne zawieszenie broni, umożliwienie dostępu pomocy humanitarnej oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej z Oleszek.







