Przewoźnik rezygnuje z kursowania w tym roku
Rzecznik Leo Express Emil Sedlarzik przekazał czeskiemu portalowi, że przy obecnej sytuacji utrzymanie regularnego połączenia stało się zbyt trudne.
– Kursowanie praktycznie każdego dnia według innego rozkładu jazdy, z przerwami w ruchu, objazdami i kolejnymi objazdami, jest nie do utrzymania – powiedział.
Nie wiadomo, kiedy połączenie zostanie wznowione. Przewoźnik nie przesądza również, czy linia wróci do rozkładu w przyszłości.
Co z pasażerami, którzy kupili bilety?
Osoby, które mają już bilety na przejazdy po 5 października, mają otrzymać rekompensaty zgodnie z obowiązującymi przepisami. Połączenie z Przemyśla do Frankfurtu zostało uruchomione 31 lipca i działało niewiele ponad dwa miesiące. Trasa liczy około 1300 kilometrów, a przejazd zajmował około 20 godzin.
Pociąg z wagonem sypialnym
Leo Express obsługiwał trasę najczęściej składami trzywagonowymi. Jeden z wagonów był wagonem sypialnym. Przy uruchomieniu połączenia dyrektor generalny Leo Express Peter Koehler podkreślał, że rozwój tras łączących wschodnią i zachodnią Europę jest elementem strategii przewoźnika. Nowe połączenia miały stanowić dla pasażerów alternatywę dla podróży samochodem lub samolotem.







