Mural Zofii Holszańskiej powstał w cztery dni
Arkadiusz Andrejkow zakończył pracę nad pierwszym z dwóch portretów, które ozdobią pylon Mostu im. Królowej Zofii w Sanoku. Realizacja zajęła niespełna cztery dni.
Mural powstał na betonowej powierzchni, w miejscu nietypowym dla artysty. Pylon znajduje się przy ciągu pieszo-rowerowym, a jego ściana jest ustawiona pod ukosem.
Na początku, gdy zobaczyłem te pylony, wydawało mi się to dosyć trudne technicznie do zrealizowania. Ściana jest pod ukosem, znajduje się przy ciągu pieszo-rowerowym, a do tego uczucie wysokości na moście jest znacznie większe niż na normalnym podłożu – mówi Arkadiusz Andrejkow.
Przed rozpoczęciem malowania beton został przygotowany i pokryty specjalnym gruntem. Projekt został przeniesiony na pylon za pomocą siatki kwadratów. Artysta wykorzystał przede wszystkim farby elewacyjne, a miejscami także spray.
Na moście pojawi się także Władysław Jagiełło
Koncepcja artystycznego zagospodarowania pylonów pojawiła się już kilkanaście miesięcy temu z inicjatywy burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego. Od początku zakładano połączenie współczesnej sztuki z historią miasta i wykorzystanie charakterystycznej konstrukcji mostu.
Zależało mi na tym, aby wykorzystać potencjał tego miejsca. Mamy most noszący imię królowej Zofii, historię związaną z miastem i Arkadiusza Andrejkowa – artystę, którego prace są rozpoznawalne daleko poza Sanokiem – mówi burmistrz Tomasz Matuszewski.
Wybór postaci nawiązuje bezpośrednio do historii Sanoka. Zofia Holszańska była związana z miastem, a po śmierci Władysława Jagiełły mieszkała na sanockim zamku. Teraz jej portret znalazł się na przeprawie noszącej jej imię.
Drugim bohaterem muralu będzie Władysław Jagiełło. Jego wizerunek zostanie wykonany po przeciwnej stronie pylonu. Oba portrety mają stworzyć spójną kompozycję widoczną z obu stron przeprawy.

Arkadiusz Andrejkow stworzył mural na betonowym pylonie
Autorem realizacji jest pochodzący z Sanoka Arkadiusz Andrejkow, absolwent Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Artysta jest szczególnie znany z rozpoczętego w 2017 roku projektu „Cichy Memoriał”. Tworzone w jego ramach „deskale”, inspirowane dawnymi fotografiami, można znaleźć w wielu miejscach w Polsce.
Sanocki mural różni się jednak od prac, z którymi Andrejkow jest najczęściej kojarzony. Tym razem jego „płótnem” stał się betonowy pylon czynnego mostu.
Praca od początku wzbudzała zainteresowanie osób przechodzących przez przeprawę. Mieszkańcy obserwowali kolejne etapy powstawania portretu i pytali o dalszą część projektu.
Jestem mile zaskoczony efektem końcowym. Myślę, że te murale sprawią, że most będzie jeszcze bardziej unikatowy – mówi Andrejkow.
Po zakończeniu całej realizacji most ma łączyć funkcję komunikacyjną z przestrzenią sztuki i stać się kolejnym punktem na mapie Sanoka.







