Rzeszowski Klub Morsów Sopelek rozpoczął 17. sezon morsowania
Na kąpielisku Żwirownia w Rzeszowie w niedzielę (18.10) spotkały się dziesiątki miłośników zimnych kąpieli. Wśród uczestników inauguracji sezonu 2026/2027 byli zarówno doświadczeni morsowie, jak i osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z morsowaniem.
Gospodarzem wydarzenia był Rzeszowski Klub Morsów Sopelek, który zorganizował inaugurację już po raz 17. Do rzeszowian dołączyły zaprzyjaźnione kluby: Słoneczka z Głogowa Małopolskiego, Morsjanie z Dębicy oraz morsy z Krosna.
Wielu uczestników pojawiło się na plaży w kolorowych, zabawnych przebraniach. Jak podkreślali organizatorzy, to jedna z tradycji towarzyszących rozpoczęciu sezonu.
Tak jak co roku sezon morsowania otwieramy wszyscy przede wszystkim ze wspaniałymi humorami. Przebieramy się też w zwariowane stroje, żeby jeszcze było weselej – mówił Piotr Urbański, prezes Rzeszowskiego Klubu Morsów Sopelek.
Rzut kaloszem, narty na piasku i wspólna kąpiel na Żwirowni
Zanim uczestnicy weszli do wody, rywalizowali w przygotowanych przez organizatorów konkurencjach drużynowych. Były między innymi rzut kaloszem na odległość 10 metrów, chodzenie na nartach po piasku oraz slalom z jajkiem.
Po konkursach i wspólnej rozgrzewce przyszedł czas na morsowanie. Temperatura wody wynosiła około 12 stopni Celsjusza. Jak żartowali niektórzy uczestnicy, było to zdecydowanie za ciepło jak na prawdziwe morsowanie.
Wydarzeniu towarzyszyły grill i poczęstunek. Na Żwirowni pojawili się również sympatycy klubu, którzy nie wchodzili do wody, ale uczestniczyli we wspólnym świętowaniu.
Morsowanie to nie tylko zimna woda. Co przyciąga uczestników?
Dla wielu uczestników morsowanie to coś więcej niż kąpiel w zimnej wodzie. Podkreślają, że równie ważne są spotkania ze znajomymi, dobra atmosfera i możliwość pokonywania własnych ograniczeń.
Wspaniała atmosfera, przepływ endorfin niesamowity, cudowni ludzie, pokonywanie własnych ograniczeń, świetna zabawa – mówiła jedna z uczestniczek.
Inny mors przyznał, że swoją przygodę z zimnymi kąpielami rozpoczął 12 lat temu z ciekawości.
Ja zacząłem z ciekawości 12 lat temu i dalej jestem ciekawy, co będzie dalej – żartował.
Damian Kasprzyk – rekordzista Guinnessa w morsowaniu wyczynowym
W inauguracji sezonu na rzeszowskiej Żwirowni uczestniczył również Damian Kasprzyk, trzykrotny rekordzista Guinnessa w konkurencjach związanych z ekstremalnym zimnem. Z morsowaniem związany jest od prawie 10 lat.
W czerwcu 2025 roku ustanowił rekord Guinnessa w najdłuższym kontakcie całego ciała z lodem, osiągając wynik 5 godzin, 1 minuty i 33 sekund. Kolejne dwa rekordy ustanowił w lutym 2026 roku. W Mielnie przebywał zanurzony w lodowatej wodzie przez 1 godzinę i 29 sekund, a w Szlachtowej wytrzymał 2 godziny, 12 minut i 12 sekund w bezpośrednim kontakcie całego ciała ze śniegiem.
Kasprzyk zwyciężył również w II Międzynarodowych Mistrzostwach Morsowania im. Valerjana Romanovskiego z wynikiem 6 godzin i 5 minut. Jest także współautorem rekordu organizacji Record Holders Republic, ustanowionego wspólnie z Tobiaszem Imbierskim i Valerjanem Romanovskim, polegającego na 60-minutowym zanurzeniu w wodzie o temperaturze poniżej 1 stopnia Celsjusza.
Jak opowiadał, początkowo morsował razem z klubowiczami, jednak z czasem zaczął wydłużać pobyt w zimnej wodzie. To skłoniło go do udziału w zawodach.
Kasprzyk podkreślał, że wyczynowe morsowanie wiąże się z zagrożeniami i wymaga odpowiedniego zabezpieczenia medycznego. Przypomniał również, że istnieją przeciwwskazania zdrowotne do zimnych kąpieli, między innymi niektóre choroby układu krążenia.
Mikołajkowe morsowanie w Rzeszowie. Zbiórka dla hospicjum dziecięcego
Rzeszowski Klub Morsów Sopelek zaprasza na kolejne wydarzenie. 6 grudnia o godzinie 9:30 na rzeszowskiej Żwirowni odbędzie się mikołajkowe morsowanie, połączone ze zbiórką pieniędzy na rzecz Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci.
Do udziału zaproszeni są zarówno klubowicze, jak i pozostali mieszkańcy. W wydarzeniu weźmie udział również Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR).
Fot. K. Maślak







