Dzieci same na szlaku w Bieszczadach. Przewodnik opisał zdarzenie
Młodszy chłopiec płacze, obok niego stoi starszy brat. Są sami na górskim szlaku, we mgle. Jak mówią, mama zostawiła ich i poszła dalej, żeby zdobyć szczyt.
Taką sytuację opisał w mediach społecznościowych Andrzej Wesół, przewodnik górski Oddziału Rzeszowskiego PTTK, który w sobotę prowadził wycieczkę w rejonie Bukowego Berda w Bieszczadach.
Opublikowany przez niego wpis wywołał liczne komentarze i dyskusję o odpowiedzialności dorosłych za bezpieczeństwo dzieci podczas górskich wędrówek.
Bezpieczeństwo w Bieszczadach. Mgła i trudne warunki na szlaku
Jak podkreśla Andrzej Wesół, Bieszczady, mimo że nie należą do najwyższych gór, mogą stanowić wyzwanie dla turystów. Podczas sobotniej wycieczki widoczność we mgle miejscami ograniczała się do kilku metrów.
Przewodnik zwraca uwagę, że przy ocenie trudności trasy należy uwzględniać nie tylko wysokość szczytu, ale również przewyższenia, warunki pogodowe i możliwości uczestników.
Podkreśla też, że pozostawianie dzieci bez opieki na szlaku jest niedopuszczalne.
Jak bezpiecznie wędrować po górach z dziećmi?
Andrzej Wesół przypomina zasady opisane w bezpłatnej publikacji PTTK „Bądź bezpieczny na szlaku i w wodzie. Wędruj z nami”.
Wśród najważniejszych zaleceń znajdują się niewędrowanie samotnie bez odpowiedniego doświadczenia, nieoddalanie się od grupy oraz dostosowanie trasy do możliwości najsłabszego uczestnika wycieczki.
Przewodnik podkreśla również, że w przypadku zmęczenia lub trudności na szlaku należy umieć zrezygnować z dalszej wędrówki. Publikacja jest dostępna bezpłatnie w Oddziale Rzeszowskim PTTK przy ul. Matejki 2.
Rozmowę przeprowadziła Bernadeta Szczypta.







