Posłuchaj całej rozmowy
Na cztery łapyCmentarz dla zwierząt w Węgliskach. Gdzie się znajduje?
Cmentarz dla zwierząt w Węgliskach, w powiecie łańcuckim, położony jest na polanie otoczonej lasem. Działa od 2014 roku i zajmuje powierzchnię około jednego hektara.
Jak wyjaśnia Lucyna Tuczyńska, zajmująca się administracją cmentarza, miejsce wybrano ze względu na możliwość zakupu odpowiedniej działki i dogodny dojazd. Początkowo planowano utworzenie cmentarza bliżej Rzeszowa, jednak nie udało się znaleźć odpowiedniego terenu.
Dziś w Węgliskach spoczywa około 2600 zwierząt. Blisko tysiąc pochowano w mogiłach indywidualnych, pozostałe w bezimiennych. Rocznie odbywa się tu około 300 pochówków.
Psy, koty, króliki i szczury. Jak wyglądają groby zwierząt?
Cmentarz podzielono na dwa sektory, między którymi prowadzi alejka. Indywidualne mogiły mają ogrodzenia i tabliczki z imionami zwierząt oraz datami ich życia. Opiekunowie mogą też samodzielnie przygotować nagrobki i ozdobić miejsca pochówku.
Niektóre groby są skromne, inne mają kamienne pomniki i figury przedstawiające pochowane zwierzęta. Można zobaczyć przy nich kwiaty, znicze, lampiony, maskotki i zabawki.
Na cmentarzu spoczywają przede wszystkim psy i koty, ale pochowano tu również chomiki, świnki morskie, szczury, króliki oraz papużki z rzeszowskiej papużarni. Są też zwierzęta, których opiekunowie przyjeżdżają na groby z odległych części Polski.
Lew Simba z Głogowa Małopolskiego ma tu swój grób
Jednym z najbardziej nietypowych pochówków w historii cmentarza był pogrzeb lwa Simby, który mieszkał w Głogowie Małopolskim. Zwierzę miało 18 lat. Z powodu choroby konieczne było uśpienie zwierzęcia. Simba został pochowany w kwietniu 2026 roku.
Lew ważył około 200 kilogramów, dlatego przygotowanie grobu i sam pochówek zajęły kilka godzin. Na mogile ustawiono figurę lwa w koronie.
Jak wspomina Lucyna Tuczyńska, opiekun Simby zajmował się nim od małego i bardzo przeżył jego śmierć. Nadal odwiedza grób zwierzęcia w Węgliskach.
Opiekunowie wracają na cmentarz nawet po wielu latach
Niektórzy przyjeżdżają tu regularnie, nawet raz w miesiącu. Przynoszą świeże kwiaty, zapalają znicze i dbają o wygląd nagrobków. Szczególnie dużo odwiedzających pojawia się w okolicach 1 listopada. Wtedy na mogiłach ustawiane są chryzantemy i dodatkowe dekoracje.
Zdarza się również, że osoby mieszkające daleko od Węglisk proszą administrację o zapalenie znicza lub ustawienie kwiatów. Takie prośby napływają między innymi od opiekunów z Krosna i Sanoka.
Fot. Agata Jodłowska

![Wypadek z udziałem pieszego w Dębicy. Kolizje na drogach Podkarpacia 3 - Polskie Radio Rzeszów Zwłoki mężczyzny znalezione przy hotelu w Sanoku. Policja prowadzi śledztwo [AKTUALIZACJA]](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zwloki-mezczyzny-znalezione-przy-hotelu-w-Sanoku.-Policja-prowadzi-sledztwo-350x250.jpg)


![Wypadek z udziałem pieszego w Dębicy. Kolizje na drogach Podkarpacia 6 - Polskie Radio Rzeszów Zwłoki mężczyzny znalezione przy hotelu w Sanoku. Policja prowadzi śledztwo [AKTUALIZACJA]](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zwloki-mezczyzny-znalezione-przy-hotelu-w-Sanoku.-Policja-prowadzi-sledztwo-120x86.jpg)


