Co najmniej jedna osoba zginęła, a dwie są nadal uznawane za zaginione po częściowym zawaleniu się jaskini lodowej na lodowcu Breidamerkurjokull na południu Islandii – poinformowała islandzka policja w poniedziałek w mediach społecznościowych.
Pierwsze telefony ratownicy otrzymali tuż po godz. 15 czasu lokalnego w niedzielę (godz. 17 w Polsce). Jaskinię zwiedzała grupa około 25 turystów z różnych krajów, gdy w cztery osoby uderzyły spadające kawałki lodu. Dwie osoby zostały poważnie ranne. Jedna zmarła na miejscu, drugą przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Reykjaviku, a jej stan określa się jako stabilny.
Poszukiwania dwóch zaginionych osób przy udziale dużej grupy ratowników i grotołazów trwały przez całe popołudnie do wieczora. Po zmroku operację trzeba było przerwać, ale ma zostać wznowiona rano – poinformowała policja.
Islandzki nadawca publiczny RUV podał, że przetransportowanie sprzętu i ludzi na lodowiec nastręczyło wielu trudności z powodu nierównego terenu, a przez lód przedzierano się ręcznie piłami łańcuchowymi.
Jeden z turystów, który wcześniej zwiedzał jaskinię, przekazał RUV, że po wyjściu na powierzchnię słuchać było głośny trzask, ale o wypadku dowiedział się dopiero z mediów po powrocie do hotelu. Według mężczyzny grota miała 3-5 metrów głębokości. (PAP)
Fot. ilustracyjne




![Potrącenie 14-latka na przejściu dla pieszych w Rzeszowie. Chłopiec trafił do szpitala 5 - Polskie Radio Rzeszów Zwłoki mężczyzny znalezione przy hotelu w Sanoku. Policja prowadzi śledztwo [AKTUALIZACJA]](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/08/Zwloki-mezczyzny-znalezione-przy-hotelu-w-Sanoku.-Policja-prowadzi-sledztwo-120x86.jpg)


