60-letnia mieszkanka powiatu tarnobrzeskiego była przekonana, że pomaga mężczyźnie, który wpadł w tarapaty, gdy został oddelegowany do Brazylii. Kilkumiesięczna znajomość prowadzona drogą internetową zakończyła się dla kobiety długami.
Amerykański żołnierz mówił po polsku
Z relacji przekazanej tarnobrzeskiej policji przez kobietę wynika, że jesienią 2024 roku za pośrednictwem portalu internetowego poznała amerykańskiego żołnierza z Huston. Mężczyzna twierdził, że jest sierżantem i przebywa w bazie amerykańskiej w Ukrainie.
Korespondował z mieszkanką powiatu tarnobrzeskiego w języku polskim, dopytywał o jej życie, interesował się jej problemami, aby zdobyć jej zaufanie podał swoje imię i nazwisko, poinformował też, że jest wdowcem
-podaje tarnobrzeska policja.
Po pewnym czasie zaczął prosić 60-latkę o pieniądze na żywność. Kobieta przejęta losem mężczyzny zaczęła wysyłać mu bony upominkowe o wartości 200 i 500 złotych.
Przekazała oszustowi wszystkie swoje oszczędności
Potem rzekomy żołnierz napisał, że gromadzi dokumentację, by przejść na emeryturę i potrzebuje pieniędzy. Zmanipulowana kobieta zaczęła przelewać mu na konto pieniądze. Po kilku dniach otrzymała informację, że jest na lotnisku w Brazylii. Twierdził, że ma problemy, stracił wszystkie dokumenty i trafił do Ośrodka Migracyjnego. Znów poprosił o pieniądze, aby mógł powrócić do Ameryki. Rencistka przekazała żołnierzowi wszystkie swoje oszczędności, a także zaciągnęła pożyczki. Łącznie straciła ponad 140 tysięcy złotych.
Źródło; KMP w Tarnobrzegu









