Od epidemii do pandemii – waga pojęć
Słowo „epidemia” było znane od dawna, choć zwykle funkcjonowało gdzieś na marginesie codziennych rozmów. Oznacza nagły wzrost zachorowań na danym obszarze, ograniczony geograficznie – do regionu, kraju czy kilku państw. „Pandemia” natomiast to pojęcie o znacznie większym ciężarze gatunkowym. Mówi o chorobie, która obejmuje niemal cały świat, przekracza granice kontynentów i dotyka ogromnej części ludzkości.
Różnica między tymi słowami nie jest wyłącznie definicyjna. Gdy w mediach zaczęto używać terminu „pandemia”, zmieniło się nasze postrzeganie sytuacji. To, co wcześniej wydawało się odległe lub lokalne, nagle stało się wspólnym doświadczeniem. Jedno słowo wystarczyło, by uświadomić skalę zagrożenia i konieczność solidarnego działania.
Koronakryzys – nowe słowo na nową rzeczywistość
Wraz z rozwojem wydarzeń pojawiły się neologizmy, a jednym z najważniejszych był „koronakryzys”. To słowo-klucz, które wykracza poza samą chorobę. Obejmuje nie tylko aspekt zdrowotny, ale też ekonomiczny, społeczny i psychologiczny. „Koronakryzys” mówi o zamkniętych firmach, zerwanych relacjach, pracy zdalnej, lęku o przyszłość i przemęczeniu informacyjnym.
Jego popularność pokazuje, jak język reaguje na potrzebę skrótu myślowego. Jedno słowo potrafi pomieścić doświadczenie milionów ludzi. Dzięki temu łatwiej było rozmawiać o problemach, które dotykały nas wszystkich, nawet jeśli każdy przeżywał je inaczej.
Słowa jako forma wsparcia
W czasie pandemii język pełnił też funkcję terapeutyczną. Hasła w rodzaju „zostań w domu”, „dbajmy o siebie” czy „razem damy radę” nie były tylko sloganami. Budowały poczucie sensu i odpowiedzialności. Media, w tym radio, odegrały tu szczególną rolę – głos z głośnika często zastępował bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem.
Rozwój języka w czasie pandemii pokazał, że słowa mają realną moc. Potrafią uspokajać, mobilizować, tłumaczyć nieznane. Dzięki nim łatwiej było przetrwać czas izolacji i niepewności. Choć świat powoli wraca do normalności, doświadczenie to przypomina, że język nie jest tylko narzędziem opisu rzeczywistości. Czasem jest jednym z filarów, na których się ona opiera.
Posłuchaj rozmowy z językoznawcą
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy, którą Szymon Taranda przeprowadził z prof. Marią Krauz, językoznawcą z Uniwersytetu Rzeszowskiego.








