Beskid Niski i kuchnia skromności
Region ten, położony na północy województwa podkarpackiego, przez lata zmagał się z trudnymi warunkami rolniczymi. Kamienista gleba, krótki okres wegetacyjny i surowy klimat sprawiały, że podstawą utrzymania była hodowla bydła i owiec oraz przetwórstwo mleka.
Zupa robocza, nie od święta
Serwatczanka była potrawą codzienną, gotowaną często kilka razy w tygodniu, zwłaszcza w okresie intensywnej produkcji nabiału. Przygotowywano ją powoli, podgrzewając serwatkę tak, by się nie zważyła, i zagęszczano kaszą lub mąką.
Symbol zaradności i regionalnej tożsamości
Serwatczanka była elementem diety pasterskiej, szczególnie wśród ludności ruskiej i łemkowskiej. Uważano ją za potrawę wzmacniającą, poprawiającą trawienie i lekkostrawną. Podawano ją dzieciom, osobom starszym oraz rekonwalescentom.
W drugiej połowie XX wieku, wraz z zanikiem tradycyjnej hodowli i domowego przetwórstwa mleka, zupa zaczęła znikać z codziennej kuchni Beskidu Niskiego.
Więcej o serwatczance w rozmowie Ewy Niedziałek-Szeligi z Krzysztofem Zielińskim:









