Posłuchaj audycji
Nowe zwierzęta i zmiany na terenie farmy
W ciągu ostatnich miesięcy na terenie mini zoo w Jaworniku Polskim zaszły widoczne zmiany. Jak informuje właściciel Leszek Smajdor, powiększono obszar farmy i wprowadzono nowe zwierzęta.
Zmieniło się dość dużo. Przybyła jeszcze większa liczba planów, ale przybyły do nas również nowe zwierzątka. Mamy nowego konika – Urano. On jest naprawdę jednym z najmniejszych koników na świecie, ma tylko w kłębie 70 centymetrów
– mówi Leszek Smajdor.
Na farmie pojawiły się także daniele, dla których przygotowano nową zagrodę, oraz osiołek Leo. Wśród zwierząt znajduje się również szkocka krowa Bonnie, która – jak podkreśla właściciel – wzbudza duże zainteresowanie odwiedzających.
Rosnąca liczba odwiedzających i problemy z infrastrukturą
Zwiększające się zainteresowanie farmą wiąże się z wyzwaniami organizacyjnymi. Jednym z nich jest problem z parkowaniem – przyznaje właściciel. Jak dodaje, nie wszyscy mieszkańcy pozytywnie odbierają rozwój działalności, choć – jego zdaniem – część z nich przyzwyczaja się do zmian.
Zasady funkcjonowania i bezpieczeństwo odwiedzających
Farma działa w formule otwartego mini zoo, bez klatek. Zwierzęta poruszają się swobodnie po wyznaczonym terenie, co wymaga odpowiedniego zachowania odwiedzających.
Nasz biznes model wygląda troszkę inaczej. Tutaj trzeba się zatrzymać, chwilę pomyśleć, zobaczyć, jak dzieciak się bawi, zobaczyć jak zwierzę funkcjonuje. To nie jest miejsce, gdzie tylko się przechodzi i ogląda
– podkreśla Smajdor.
Przed wejściem na teren farmy, szczególnie w przypadku dzieci, przekazywane są zasady zachowania.
Zazwyczaj przyjeżdżają przedszkolaki i próbuję im wszystko wyjaśnić jeszcze na parkingu, zanim zobaczą zwierzęta. Bo jak już je zobaczą, to robią się tak podekscytowane, że niczego nie słuchają
– mówi.
Farma przyjmuje zarówno gości indywidualnych, jak i grupy zorganizowane. Obecnie większość terminów jest już zajęta.
Plany inwestycyjne i dalszy rozwój
Na terenie farmy trwają kolejne prace. Właściciel zapowiada budowę nowej atrakcji.
Powstaje moje marzenie – Hobbit House, taki jak z filmu. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie dzieci będą mogły nie tylko zobaczyć zwierzęta, ale też wejść w taki baśniowy świat
– dodaje.
Fot. Ł. Wacławek











