Powody planowanej likwidacji oddziałów
Wicestarosta tarnobrzeski Wojciech Śmiech tłumaczył, że zamknięcie oddziałów to decyzja trudna, ale konieczna, ponieważ generują one co miesiąc dług wynoszący około 500 tysięcy złotych. Dodatkowo na porodówce przychodzi na świat zbyt mało dzieci, by spełnić standardy Ministerstwa Zdrowia.
Możliwe przyspieszenie decyzji
Początkowo władze powiatu informowały, że formalności związane z zamknięciem oddziałów ginekologicznego i neonatologicznego mają potrwać do końca maja, jednak – jak poinformował Wojciech Śmiech – dalsze decyzje dotyczące likwidacji mogą zapaść na sesji rady powiatu tarnobrzeskiego już pod koniec kwietnia.
Niepokój mieszkańców i personelu
Sytuacja szpitala budzi również niepokój mieszkańców, w tym personelu oddziałów oraz pacjentek licznie przybyłych na sesję. Głośno wyrażały swój niepokój, argumentując m.in., że atmosfera oraz jakość opieki medycznej na oddziale były bardzo dobre.
Plany przejęcia przez MON i przyszłość placówki
Trwają także rozmowy dotyczące przejęcia szpitala przez Ministerstwo Obrony Narodowej, jednak aby do tego doszło, placówka musi wyzerować dług. Ponadto, jak informują władze powiatu tarnobrzeskiego, MON nie jest zainteresowane utrzymaniem w szpitalu oddziału ginekologiczno-położniczego.
W miejsce porodówki planowane jest natomiast utworzenie tzw. oddziału ginekologii jednego dnia, w którym wykonywane byłyby krótkie operacje niewymagające dłuższej hospitalizacji.
Fot. M. Tomasiewicz








