Decyzja Parlamentu Europejskiego
Dwóch eurodeputowanych z Podkarpacia straciło immunitet Parlamentu Europejskiego – to Tomasz Buczek z Konfederacji i Daniel Obajtek z Prawa i Sprawiedliwości. W trakcie zakończonego kilkadziesiąt minut temu głosowania w Strasburgu immunitety uchylono także Patrykowi Jakiemu z PiS oraz Grzegorzowi Braunowi z Konfederacji Korony Polskiej.
Oświadczenie Daniela Obajtka
Podkarpacki europoseł Daniel Obajtek skomentował decyzję Parlamentu Europejskiego o uchyleniu mu immunitetu. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu napisał, że decyzja ta ma – jego zdaniem – charakter polityczny i jest formą represji wobec przeciwników.
Podkreślił, że sprawa dotyczy m.in. podjęcia decyzji o wycofaniu jednego z numerów tygodnika „Nie”, gdy był prezesem Orlenu. Jak zaznaczył, zrobił to, ponieważ – jak napisał – bronił uczuć religijnych oraz postaci Jana Pawła II. Dodał, że jako firma obsługująca miliony klientów Orlen powinien brać pod uwagę ich wrażliwość, a także powołał się na przepisy dotyczące obrazy uczuć religijnych.
W oświadczeniu odniósł się też do drugiego wątku sprawy, czyli składanych zeznań, wskazując na – jak ocenił – wątpliwości dotyczące materiału dowodowego. Zapowiedział, że będzie walczył, a w kwestii wycofania tygodnika podkreślił: podjąłby tę decyzję jeszcze raz i jest z niej dumny.

Stanowisko Tomasza Buczka
Zarzuty wobec Tomasza Buczka z Konfederacji dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej uczestniczki jednej z demonstracji. Europoseł w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów odniósł się do sprawy i wyjaśnił, że sam rozważał zrzeczenie się immunitetu, ponieważ – jak ocenił – sprawa jest błaha i nie zagraża jego mandatowi.
Jak mówił Tomasz Buczek, zgodnie z przepisami Parlamentu Europejskiego właścicielem immunitetu nie jest poseł, lecz sam Parlament Europejski, który podejmuje decyzję w tej kwestii. Dodał, że sprawa, przed którą ma stanąć przed sądem, ma charakter sporu cywilnego i dotyczy kobiety, która – jak zaznaczył – jeszcze w 2023 roku startowała z list PSL.
Buczek stwierdził również, że kobieta miała publikować prorosyjskie wypowiedzi, a także zaatakować podczas wiecu wyborczego Sławomira Mentzena.








