Kolejne ogniska pożaru
Ogień zauważył leśniczy, który obawiał się, że pożar może ponownie się rozprzestrzenić. Na miejsce kierowani są strażacy z wodą, ale dojazd jest trudny. Ratownicy docierają tam quadami i pojazdami specjalnymi.
Trudna akcja gaśnicza
Wczorajszy pożar najpierw objął młodnik, a później rozprzestrzenił się na las. W akcji brało udział 18 zastępów straży pożarnej, łącznie 61 strażaków, w tym zespoły wykorzystujące quady. Część ratowników musiała docierać na miejsce pieszo.
Jak dodał starszy kapitan Wojciech Sobolak, wczoraj nikt nie został ranny. W pobliżu miejsca pożaru nie ma zabudowań.








