W piątek miało się odbyć w Sejmie głosowanie nad wyborem Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Kandydat Kolegium IPN już bowiem w końcu kwietnia otrzymał pozytywną rekomendację Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
KO i Lewica przeciwne kandydatowi
Wybór wzbudzał polityczne emocje, ponieważ Szpytmę popierały kluby opozycyjne PiS i Konfederacja, a także PSL i niektórzy posłowie Polski 2050. Z kolei Koalicja Obywatelska i Lewica były zdecydowanie przeciwne. Wiele wskazywało jednak na to, że Szpytma zostanie wybrany, a koalicja się podzieli. Jednocześnie kandydat Kolegium IPN miał niewielkie szanse na wybór w Senacie, gdzie KO z Lewicą ma większość. Senat zbiera się w przyszłym tygodniu.
PSL wstrzymuje głosowanie nad szefem IPN
Głosowanie zostało jednak przełożone na kolejne posiedzenie Sejmu, za dwa tygodnie. Taki wniosek na Prezydium Sejmu, jak powiedział PAP szef klubu KO Zbigniew Konwiński, złożył wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL. Politycy PSL w rozmowach z dziennikarzami tłumaczyli, że chodzi o spowodowanie, by Szpytma uzyskał poparcie także w Senacie.
Stanowisko prezesa IPN pozostaje nieobsadzone
Stanowisko prezesa IPN jest nieobsadzone od sierpnia 2025 r., gdy pełniący tę funkcję od 2021 r. Karol Nawrocki został prezydentem RP. W listopadzie ub. roku Sejm nie dokonał wyboru rekomendowanego przez Kolegium IPN wiceprezesa Karola Polejowskiego, kierującego obecnie pracami Instytutu.








