Mężczyzny nie udało się uratować
Zmarł mężczyzna zaatakowany wczoraj (15.05.) przez rekina u wybrzeży Australii Zachodniej. Do zdarzenia doszło na rafie Horseshoe Reef w pobliżu wyspy Rottnest, w odległości około 31 kilometrów na zachód od stolicy stanu- Perth. Mężczyzna został wydobyty na brzeg, ale nie udało się go uratować.
Władze stanowe zalecają mieszkańcom zachowanie szczególnej ostrożności w wodzie u wybrzeży wyspy Rottnest, popularnego miejsca turystycznego.
To drugi śmiertelny atak
To już drugi śmiertelny w tym roku atak rekina w Australii. W styczniu rekin zabił chłopca w porcie w Sydney.
Do większości zdarzeń z udziałem rekinów dochodzi wzdłuż wschodniego i południowo-wschodniego wybrzeża Australii. Według danych Australijskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej, średnio jest około dwudziestu takich incydentów rocznie.








