Kilka słów o festiwalu
21 edycja Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Budapeszcie była największym targiem komiksów na Węgrzech, a jednocześnie świętem kultury obrazkowej. Wydarzenie łączyło w sobie wystawy, spotkania z twórcami, prezentacje wydawnictw oraz warsztaty dla osób, które chciały lepiej poznać kulisy pracy nad komiksem.
Była taka wspólna wymiana poglądów na to, co można zrobić dobrego dla komiksu węgierskiego i polskiego oraz oczywiście pogłębiania tych relacji.
-powiedział Wojciech Jama kolekcjoner oraz reprezentant Polski podczas festiwalu.
Festiwal pokazał, że tradycja „obrazkowych historyjek z tekstem” na Węgrzech jest nie tylko bogata i ciekawa, ale też wciąż rozwijana przez kolejne pokolenia autorów i czytelników.
Komiks kiedyś a dawniej
Kiedyś komiksy traktowano przede wszystkim jako lekką rozrywkę dla dzieci i młodzieży. Proste historie obrazkowe z tekstem miały bawić, uczyć i rozwijać wyobraźnię, a często były też sposobem komentowania rzeczywistości w przystępnej formie.
Nie było czegoś takiego jak sztuka komiksu. Komiksy się ukazywały,ponieważ był odbiorca na tego typu obrazkową literaturę,natomiast najczęściej one pełniły funkcjętak zwaną pożyteczną w tamtym czasie.Edukacyjną, by nie powiedzieć propagandową która, prezentowała jakieśalternatywne wersje historii.
-stwierdził Jama.
Dziś komiks ma znacznie szersze znaczenie. To nie tylko rozrywka, ale także pełnoprawna dziedzina sztuki, narzędzie edukacji i sposób opowiadania o ważnych tematach społecznych, historycznych czy politycznych. Współczesne komiksy trafiają do czytelników w różnym wieku i coraz częściej są obecne w muzeach, bibliotekach oraz szkołach.
Rozmowę przeprowadził Adam Głaczyński.






