O historii masła i innych kulinarnych tradycjach regionu opowiadają Krzysztof Zieliński i Ewa Niedziałek-Szeliga:
Jak powstawało masło w galicyjskiej wsi?
W dawnej Galicji produkcja masła rozpoczynała się od codziennego dojenia krów. Mleko odstawiano do glinianych naczyń, gdzie naturalnie oddzielała się śmietanka. Po lekkim skwaśnieniu trafiała ona do drewnianej maślnicy, w której przez kilkadziesiąt minut była ręcznie ubijana. Następnie masło płukano w zimnej wodzie i formowano w charakterystyczne osełki.
Zbijanie masła należało do kobiet
Praca przy maślnicy najczęściej spoczywała na kobietach oraz starszych dzieciach. Wymagała cierpliwości i siły, a umiejętność wyrobu dobrego masła była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Gotowy produkt często zdobiono przy pomocy specjalnych drewnianych form z motywami roślinnymi lub geometrycznymi.
Masło było wiejską „walutą”
W kuchni galicyjskiej na co dzień dominowały smalec, słonina oraz oleje roślinne. Masło traktowano jako luksus i rzadko trafiało na codzienny stół. Sprzedawane na targach pozwalało opłacić podatki oraz kupić niezbędne towary, takie jak sól, nafta czy narzędzia rolnicze. Najczęściej pojawiało się podczas świąt, wesel, chrzcin i innych ważnych uroczystości.







