Kary za patostreaming
Nowelizacja Kodeksu karnego wprowadza odpowiedzialność za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierząt, poniżające traktowanie innej osoby czy popełnienie przestępstwa godzącego w dobra osobiste. Za takie działanie będzie grozić do trzech lat pozbawienia wolności.
Surowsza kara będzie obowiązywać, gdy w materiale pojawi się osoba poniżej 18. roku życia. W takim przypadku sprawcy może grozić od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Odpowiedzialność także za repostowanie
Przepisy dotyczą nie tylko osób, które tworzą patostreamy. Odpowiedzialność może ponieść także ktoś, kto publicznie rozpowszechnia takie materiały, na przykład udostępnia je dalej, tworzy z nich kompilacje, rolki czy tzw. shoty.
Jak podkreśla prof. Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, kluczowe znaczenie będzie miała społeczna szkodliwość czynu. Przepisy mają być wymierzone przede wszystkim w materiały o dużym zasięgu, które mogą docierać do szerokiej grupy odbiorców.
Przepisy obejmą także zamknięte grupy
Patostreamy coraz częściej przenoszą się z platform z bardziej restrykcyjną moderacją do serwisów takich jak Kick, Telegram czy Discord. Nowe przepisy obejmą również treści rozpowszechniane w zamkniętych grupach.
Eksperci zwracają uwagę, że popularność takich transmisji często wiąże się z możliwością bezpośredniego wpływania na twórców. Widzowie mogą ich prowokować lub namawiać do określonych zachowań, przekazując im pieniądze w formie tzw. donejtów.
Patostreamy ogląda co czwarty nastolatek
Skala zjawiska jest znacząca. Z raportu NASK-PIB „Nastolatki”, opublikowanego jesienią 2025 roku, wynika, że w poprzedzającym go roku patostreamy oglądał co czwarty nastolatek w Polsce.
Eksperci podkreślają jednak, że same przepisy karne nie rozwiążą problemu. Ważna będzie także szybka reakcja platform internetowych na zgłaszane nielegalne i szkodliwe treści.







