Zarzuty dla Grzegorza Brauna
Zarzuty przedstawił we wtorek przed południem prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. Dotyczą one „publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa, popełnionym przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w niemieckim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu”.
Birkenau jest dobrze udokumentowanym faktem historycznym.
Chodzi o wypowiedzi w radiu i na YouTube
Jak doprecyzował IPN, europosłowi zarzucono popełnienie dwóch czynów polegających na publicznym zakwestionowaniu w lipcu 2025 roku w Jedwabnem i w Warszawie istnienia komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz wykorzystywania ich do masowego zabijania więźniów. Chodzi o wypowiedzi, które padły w Radiu „Wnet” oraz w audycji „Jan Pospieszalski rozmawia” na platformie YouTube. W udzielonych wówczas wywiadach Braun stwierdził między innymi, że „Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk”.
„Stwierdzenia te są w oczywisty sposób sprzeczne z powszechną wiedzą historyczną opartą na dokumentach, relacjach świadków, wyjaśnieniach sprawców, ustaleniach zarówno postępowań karnych prowadzonych w przeszłości, jak też obecnie prowadzonego śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie w sprawie zbrodni ludobójstwa w obozie KL Auschwitz-Birkenau” – podał IPN w komunikacie po przedstawieniu zarzutów.
Braun nie przyznał się do winy
Lider Konfederacji Korony Polskiej poinformował, że nie przyznaje się do winy, ale nie negował samego faktu udzielania wypowiedzi na te tematy. Przekazał, że wyjaśnienia złoży po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia postanowienia o przedstawieniu zarzutów.
– Państwa się szantażuje tym, że to są fakty powszechnie znane i niekwestionowane. Otóż ja je kwestionuję. Kwestionuję je tylko i aż w tym newralgicznym – jak się okazuje – punkcie, jakim są owe mityczne komory gazowe w Auschwitz – skomentował Braun we wtorek przed oddziałem IPN w Krakowie.
Stwierdził, że oficjalna narracja historyczna dotycząca „technicznych aspektów” zbrodni w obozach koncentracyjnych zawiera wątpliwości wymagające dalszych badań, ponieważ obecny przekaz o Auschwitz-Birkenau został podyktowany przez zwycięskie mocarstwa i powielany był przez państwowe oraz akademickie instytucje.
.







