Resovia odwróciła losy meczu w końcówce
Spotkanie rozegrano na sztucznej murawie przy ul. Wyspiańskiego w Rzeszowie. Gospodynie długo nie potrafiły znaleźć sposobu na rywalki i do 80. minuty przegrywały 0:1.
Stracona bramka zmobilizowała jednak Resovię do mocniejszych ataków. W końcówce dwukrotnie do siatki trafiła Wiktoria Frydrych, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 2:1.
Stracona bramka nam dała takiego kopa, więc poszłyśmy za ciosem i na szczęście trzy punkty zostają z nami, więc to najbardziej cieszy
– podsumowano po spotkaniu.
Łukasz Chmura: drużyna nabrała wiatru w żagle
Z wygranej w końcówce cieszył się trener Resovii Łukasz Chmura. Jak podkreślił, jego zespół po stracie bramki ruszył do zdecydowanych ataków.
Być może gdybyśmy nie stracili bramki, skończyłoby się 0-0, mielibyśmy remis. Dzięki temu, że po tej straconej bramce ruszyliśmy, zaatakowaliśmy ze zdwojoną siłą. Też po zmianach drużyna nabrała wiatru w żagle. No i Wiktoria Frydrych, która naprawdę dzisiaj miała swój dzień, zdobyła dwie bramki. Myślę, że na pochwałę zasługuje cały zespół
– powiedział trener.
Zwycięstwo nad KPP Bydgoszcz pozwoliło Resovii Rzeszów awansować na drugie miejsce w tabeli pierwszej ligi kobiet.







