Posłuchaj podcastu
Na cztery łapy
Handel dzikimi zwierzętami przenosi się do internetu. Uwaga na podejrzane ogłoszenia
Internet i media społecznościowe coraz częściej stają się miejscem handlu egzotycznymi zwierzętami, także gatunkami objętymi ochroną CITES. Taki zakup może być legalny, ale wymaga spełnienia określonych warunków i posiadania odpowiedniej dokumentacji. Odpowiedzialność spoczywa także na kupującym.
7 września 2026
Internet zwiększył skalę handlu egzotycznymi zwierzętami
Facebook, TikTok, Instagram i platformy sprzedażowe stały się jednym z miejsc, w których oferowane są egzotyczne zwierzęta. Jak mówiła w audycji Polskiego Radia Rzeszów „Na Cztery Łapy” dr Marta Sagan-Martko, radca prawny, specjalistka w zakresie prawnej ochrony zwierząt i behawiorystka, rozwój internetu wpłynął na skalę tego zjawiska.
Jak wyjaśniała, wcześniej zakup przedstawiciela egzotycznego gatunku wymagał osobistego kontaktu ze sprzedawcą. Obecnie wiele takich ogłoszeń przeniosło się do sieci.
Zdecydowanie wzrosła także ilość transakcji, które odbywają się niekoniecznie zgodnie z prawem, czyli w uproszczeniu mówiąc, bez niezbędnej dokumentacji.
– mówiła dr Marta Sagan-Martko.
CITES nie oznacza zakazu sprzedaży
Samo objęcie gatunku konwencją CITES nie oznacza automatycznie, że zwierzęcia nie wolno posiadać lub sprzedać. O legalności transakcji decydują między innymi gatunek oraz dokumenty wymagane przez przepisy.
Nie możemy zakładać, że każda transakcja, która dotyczy zwierzęcia z tej listy, będzie automatycznie transakcją nielegalną.
– zaznaczyła ekspertka.
Przed zakupem trzeba ustalić dokładny gatunek zwierzęcia i sprawdzić, w którym aneksie unijnych przepisów się znajduje. Zwierzęta z aneksu A wymagają bardziej rygorystycznej dokumentacji, w tym oryginału świadectwa CITES. W przypadku aneksu B potrzebny jest dokument potwierdzający legalne pochodzenie zwierzęcia.
Kupujący również ponosi odpowiedzialność
Obowiązek sprawdzenia dokumentów nie dotyczy jedynie sprzedawcy. Odpowiedzialność może ponieść również osoba kupująca chronione zwierzę.
Na nas jako na kupującym również spoczywa odpowiedzialność i to, proszę państwa, odpowiedzialność karna.
– mówiła Marta Sagan-Martko.
Ekspertka podkreślała, że przed transakcją należy ustalić, jakie dokumenty powinien przekazać sprzedawca lub hodowca, a następnie zażądać ich oryginałów.
CITES obejmuje nie tylko żywe zwierzęta. Ograniczenia mogą dotyczyć również skór, muszli, koralowców czy elementów biżuterii wykonanych z chronionych gatunków.
Co zrobić z podejrzanym ogłoszeniem?
Jeśli w internecie pojawi się podejrzana oferta sprzedaży chronionego zwierzęcia, warto ją udokumentować, na przykład wykonując zrzuty ekranu.
Najprostszą, najbardziej skuteczną drogą będzie złożenie na policji zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
– wskazała ekspertka.
Psy służby celno-skarbowej pomagają wykrywać okazy CITES
W kontrolowaniu przewozu chronionych gatunków pomagają również zespoły kynologiczne służby celno-skarbowej. Podkarpacka administracja skarbowa ma psy wyszkolone do wyszukiwania okazów CITES.
– Pies wskazuje nam miejsce przechowywania takiego, czy to przedmiotu, czy na przykład przemyconego zwierzęcia.
– tłumaczyła Marta Sagan-Martko.
Pies nie ocenia, czy znaleziony przedmiot jest legalny. O tym decyduje funkcjonariusz. Zwierzę podczas szkolenia uczy się natomiast rozpoznawania określonych zapachów i wskazywania miejsca, w którym należy prowadzić dalszą kontrolę.








