Upały dały się we znaki pszczelarzom
Tegoroczne upały dały się we znaki podkarpackim pszczelarzom. Wysokie temperatury i susza ograniczyły zbiory części gatunków miodu. Najlepiej wypadły między innymi miody wielokwiatowe i rzepakowe.
Trochę za gorąco, za sucho. Wysychały nektary – mówi pszczelarz Piotr Sęk z Woli Węgierskiej w powiecie jarosławskim.
Spadź iglasta szybko się skończyła
Jak dodaje pszczelarz, pojawiła się także część spadzi iglastej, ale ten pożytek szybko się skończył.
Było też trochę spadzi iglastej, bardzo dobrego miodu. Też szybko się skończyła ze względu na wyschnięcie mszycy, która produkuje tę spadź jodłową, i było jej nie za dużo. Teraz pasiekę przygotowujemy do zimowli. Część pasiek już mamy zakarmionych po pożytku. Leczymy od pasożyta warrozy. Liczymy na dobrą zimowlę – mówi Piotr Sęk.
Upały nie zawsze sprzyjają pszczelarzom. Jak mówi Klaudia Gąsior z pasieki Maciejka w powiecie mieleckim, potrzebna byłaby jeszcze odpowiednia pogoda, by pszczoły mogły pracować.
Podkarpackie Święto Miodu w Sanoku
W niedzielę (13.09) pszczelarze z całego Podkarpacia spotkają się w Sanoku. W Muzeum Budownictwa Ludowego odbędzie się XXI Podkarpackie Święto Miodu pod hasłem „Wczoraj, dziś i jutro pszczelarstwa na Podkarpaciu”.
W programie są między innymi prezentacje pasiek i produktów pszczelich, wykład o prowadzeniu pasiek w zmieniających się warunkach klimatycznych oraz konkursy na najlepszą pasiekę i najlepsze miody.
Nie zabraknie też degustacji, muzyki i atrakcji dla całych rodzin. Początek wydarzenia o godz. 9:00 na Galicyjskim Rynku w sanockim skansenie.







