Posłuchaj relacji
Przygotowała Monika Domino.
Nastolatka wpadła do wyrwy
Wyrwa nie była widoczna. Nastolatka uniknęła poważnych konsekwencji dzięki szkolnemu plecakowi, który miała na plecach. To właśnie dzięki niemu zaklinowała się w wyrwie. O zdarzeniu poinformował nas zaniepokojony tata, pan Mieczysław.
Służby zajęły się niebezpiecznym miejscem
Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka Prezydenta Rzeszowa, poinformowała, że służby miejskie natychmiast po naszym zgłoszeniu podjęły działania. Okazało się, że teren jest w zarządzie Wód Polskich, a wyrwa powstała najprawdopodobniej w wyniku podmycia terenu przez potok Rudka, który wpada kanałem do Wisłoka.
Wody Polskie zapewniły służby miejskie, że niebezpieczne miejsce zostanie odpowiednio zabezpieczone, tak by nie stwarzało zagrożenia dla spacerujących tam mieszkańców.
Fot. Pan Mieczysław – tata Ali







