O wydarzeniach Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni dla Polskiego Radia Rzeszów opowiada Adam Głaczyński.
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Różnorodny konkurs główny
Wśród produkcji zaprezentowanych podczas kolejnego dnia festiwalu znalazły się cztery bardzo różne filmy. Adam Głaczyński zwraca uwagę, że widzowie mogli przejść od komediodramatu Janusza Zaorskiego, przez kino społeczne Elizy Godlewskiej i Alana Ruczyńskiego, po futurystyczną wizję Julii Rogowskiej i thriller psychologiczny Jana Komasy.
Janusz Zaorski powrócił do Gdyni z filmem „Syrenka Picasaa”. Punktem wyjścia dla opowieści jest wydarzenie z 1948 roku, kiedy Pablo Picasso podczas wizyty w Warszawie namalował na ścianie jednego z budynków wizerunek syrenki. Film łączy przeszłość ze współczesnością i opowiada o mieszkańcach, na których życie miał wpływ słynny rysunek.
„Kobieta stanu wolnego” o kryzysie bezdomności
Znacznie mocniej kwestie społeczne wybrzmiewają w filmie „Kobieta stanu wolnego” Elizy Godlewskiej i Alana Ruczyńskiego. Bohaterką jest 50-letnia Roma, której największym marzeniem jest własne mieszkanie – miejsce, które mogłaby nazwać domem. Kobieta zmaga się z kryzysem bezdomności i kolejnymi problemami wynikającymi między innymi z biurokracji.
Główną rolę zagrała Ewa Konstancja Bułhak. Adam Głaczyński zwraca uwagę na oszczędność jej kreacji oraz sposób, w jaki kamera pozostaje bardzo blisko bohaterki. W swojej relacji wskazuje także, że może to być jedna z ról, które zwrócą uwagę festiwalowego jury.
„Czas, który nie nadszedł”. Pytania o starość i przemijanie
Kolejną propozycją konkursu głównego jest „Czas, który nie nadszedł” Julii Rogowskiej. Film przenosi widzów do przyszłości, w której osoby starsze mogą poddać się kuracji antygeriatrycznej zapewniającej młody wygląd i miejsce w nowym społeczeństwie.
Bohaterowie – Sara i Oskar – planowali zestarzeć się razem, jednak podjęli odmienne decyzje. Sara pozostała wierna naturalnemu biegowi życia, natomiast Oskar skorzystał z kuracji. Ich ponowne spotkanie staje się punktem wyjścia do pytań o przemijanie, wolność wyboru oraz społeczną presję związaną ze starzeniem się.
Jan Komasa i „Dobry Chłopiec” w konkursie w Gdyni
W Gdyni pokazano także „Dobrego chłopca” Jana Komasy. Bohaterem filmu jest 19-letni Tomi, prowadzący beztroskie życie pełne alkoholu, narkotyków i przemocy. Pewnej nocy zostaje porwany i trafia do domu, którego mieszkańcy próbują poddać go nietypowej, przymusowej resocjalizacji.
W obsadzie znalazła się między innymi Monika Frajczyk. Aktorka w rozmowie przywołanej przez Adama Głaczyńskiego opowiada o pracy z międzynarodową ekipą, przygotowaniach do roli oraz spotkaniu na planie z brytyjskimi aktorami. Podkreśla także partnerską atmosferę pracy i otwartość zagranicznej ekipy na pomysły polskich filmowców.
Kolejne projekcje konkursowe przyniosą między innymi najnowsze filmy Agnieszki Smoczyńskiej i Piotra Domalewskiego.
Fot. Adam Głaczyński








