Sportowe emocje rozpoczęły się w niedzielę rano (27.09) w rejonie alei Kopisto i Millenium Hall. Najpierw zawodnicy wystartowali w biegu na jedną milę, później rywalizowały dzieci i młodzież. W południe na trasę wyruszyli uczestnicy biegów na 5 i 10 kilometrów oraz sztafety 2 × 5 kilometrów.
Słoneczna pogoda sprzyjała kibicom, choć dla zawodników, szczególnie tych walczących o rekordy życiowe, wysoka temperatura była dodatkowym przeciwnikiem.
Pierwszy bieg po czterdziestce
Na starcie spotkaliśmy zarówno doświadczonych zawodników, jak i osoby, dla których był to pierwszy udział w zawodach. Jedna z uczestniczek ustawiła się na końcu stawki. Jak przyznała, po raz pierwszy w życiu zdecydowała się wystartować w biegu.
– To mój pierwszy bieg w życiu. Do startu przygotowywałam się przez rok. Wynik nie jest dla mnie najważniejszy. Dziś biegnę sama ze sobą.
Takich historii podczas rzeszowskiego festiwalu było więcej. Jedni zaczęli biegać, żeby poprawić kondycję, inni chcieli zmienić styl życia. Byli też tacy, których na pierwszy start namówili bliscy.
Bieganie dla wyniku, zdrowia i „czystej głowy”
Sebastian Ćwikła z Boeing Rzeszów, który pięć kilometrów pokonał w nieco ponad 16 minut, mówił, że bieganie pozwala przede wszystkim „wyczyścić głowę”. Do założonego przez siebie wyniku zabrakło mu zaledwie kilku sekund, więc – jak zapowiedział – jest już motywacja do kolejnego startu.
Adam Rybiński, czwarty w klasyfikacji open biegu na 5 kilometrów, podkreślał natomiast, że na aktywność nigdy nie jest za późno. Sam bieganie rozpoczął jako dorosły. Jego zdaniem sport pociąga za sobą kolejne dobre nawyki – większą dbałość o sen, odżywianie i regenerację.
Biegają całe rodziny
Na trasach pojawili się również najmłodsi. Pięcioletnia Sara i ośmioletnia Sonia zapewniały, że do biegania nie trzeba było ich namawiać. Rodzice przyznawali, że starają się od najmłodszych lat zachęcać córki do aktywności. Po zawodach przy Millenium Hall rodzina planowała jeszcze udział w kolejnej imprezie biegowej w Rzeszowie.
Inna młoda zawodniczka miała za sobą dystans 400 metrów. Jej mama przypominała, że kiedy sama zaczynała trenować, przebiegnięcie właśnie 400 metrów było dla niej dużym wyzwaniem. Dziś bieganie jest w ich rodzinie sposobem na wspólne spędzanie czasu.
Życiówki, endorfiny i kebab po biegu
Na mecie nie brakowało zmęczenia, ale dominowała radość. Karolina Ochra z Bieszczad, obecnie mieszkająca w Rzeszowie, liczyła na poprawienie rekordu życiowego na pięć kilometrów.
– Walczyłam o życiówkę, chyba się udało. Niesamowita radość – mówiła po przekroczeniu mety. Podkreślała jednak, że za takim wynikiem stoją miesiące treningów.
Sara Wyskiel, która biega hobbystycznie od około czterech lat, mówiła z kolei, że aktywność pozwala jej oderwać się od codziennej rutyny.
Biegacze znaleźli też mniej poważne argumenty za uprawianiem sportu. Jeden z uczestników przyznał, że po treningu lubi nagrodzić się tym, na co ma ochotę – na przykład kebabem.
Edyta Wielgosz: bieganie daje kondycję i zdrowie
Wśród uczestniczek była także Edyta Wielgosz, która swoją przygodę z bieganiem rozpoczęła 15 lat temu od zawodów organizowanych na lotnisku. Jak mówiła, szybko „złapała bakcyla”, a dzięki bieganiu poznała wiele osób i dołączyła do grup treningowych.
Zachęcała do aktywności szczególnie kobiety po pięćdziesiątce. Sama łączy bieganie z tańcem. Jak mówiła, taniec daje jej poczucie kobiecości, natomiast bieganie – kondycję i zdrowie.
Wyniki biegu na 5 kilometrów
W rywalizacji mężczyzn zwyciężył Derrick Chege Njoroge z czasem 14:16. Drugie miejsce zajął Raphael Gacheru Karita – 14:27, a trzecie Patryk Marszałek – 14:36.
Wśród kobiet najszybsza była Karolina Giza – 17:11. Druga na mecie była Małgorzata Czarnota – 17:16, a trzecia Ruth Nundu Mbatha – 17:44.
Najlepsi na 10 kilometrów
Bieg na 10 kilometrów wygrał Shedarck Kiptoo Kimaiyo, uzyskując czas 30:08. Zaledwie pięć sekund później finiszował Hillary Kiptum Maiyo Kimaiyo – 30:13. Trzecie miejsce zajął Paweł Smędowski z Raniżowa – 33:14. 1790506247
Wśród kobiet triumfowała Nancy Waigumo Githaiga – 35:55. Drugie miejsce zajęła Esther Kakuri – 36:31, a trzecie Nina Skalak – 39:04. 1790506247 1790506247
Festiwal Biegowy Pratt&Whitney był jednym z wydarzeń odbywających się w ramach Europejskiego Miasta Sportu Rzeszów 2026.
Fot. Aleksandra Czarnota







