Licealiści protestują we Francji
Licealiści protestują we Francji od ponad tygodnia. Większość wtorkowych demonstracji przebiegała spokojnie. Według francuskich władz na ulice wyszło około 250 tysięcy osób, w tym około 56 tysięcy w Paryżu. Organizatorzy podają jednak dwukrotnie wyższe liczby.
Protestujący domagają się poprawy warunków nauki i krytykują cięcia budżetowe. 6 października zamkniętych lub zablokowanych było niemal 900 szkół oraz wiele uniwersytetów.
Lewica porównuje protesty do maja 1968 roku
Wspierająca demonstracje lewica mówi o „historycznym ruchu” i porównuje obecne protesty do buntu młodzieży z maja 1968 roku, który wstrząsnął wówczas Republiką.
Demonstracje odbywają się w wielu miejscach Francji, jednak pod koniec dnia w kilku dużych miastach doszło do zamieszek.
Zamieszki w Paryżu i Strasburgu
Do starć doszło między innymi w Strasburgu i Paryżu. W stolicy kilkuset lewicowych ekstremistów zdewastowało ulice i starło się z policją.
W skali całego kraju nie doszło jednak do eskalacji zamieszek, które trwają od tygodnia.
Od początku protestów zatrzymano ponad 6 tysięcy osób. Rannych zostało ponad 700 policjantów i 200 uczniów.







