Mer Lwowa Andrij Sadowyj poinformował o znalezieniu w swoim biurze podsłuchu. Był zainstalowany w stacjonarnym telefonie.
W zeszłym tygodniu telefon zaczął się zawieszać, odesłano go do naprawy, widać efekt
– poinformował polityk w mediach społecznościowych.
Według mera został zainstalowany w pomieszczeniu, w którym często rozmawia z różnymi osobami. Sugeruje, że mogły go śledzić zarówno zagraniczne, jak i ukraińskie służby specjalne.
Sadowy zwrócił się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy o wszczęcie w tej sprawie śledztwa.
Ze Lwowa dla Polskiego Radia Rzeszów Stefan Rodycz:







