Interwencja służb podczas gali
Do zdarzenia doszło niedługo po rozpoczęciu gali. Strzały rozległy się na korytarzu, jednak napastnikowi nie udało się dostać do sali, w której przebywali uczestnicy wydarzenia.
Według policji mężczyzna był uzbrojony w pistolety i noże. Nie jest jasne, czy oddał strzały – okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.
Nikt nie ucierpiał
Prezydentowi Donaldowi Trumpowi, jego żonie oraz pozostałym uczestnikom kolacji nic się nie stało.
Kilka godzin po zdarzeniu prezydent pojawił się na konferencji prasowej w Białym Domu. Stwierdził, że mógł być celem ataku.
Sprawca zatrzymany
Policja podała, że napastnikiem był 31-letni mieszkaniec Kalifornii. Motywy jego działania nie są znane.








