Dlaczego Rzeszów zmienia komunikację miejską?
Dyrektor ZTM podkreślił, że obecny układ linii w dużej mierze odzwierciedla realia sprzed kilkudziesięciu lat, podczas gdy miasto dynamicznie się rozwinęło. Nowa strategia ma być odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby mieszkańców, zgłaszane w trakcie licznych konsultacji i analiz. Istotnym elementem jest sposób oceny funkcjonowania transportu – kluczowym wskaźnikiem nie są wpływy z biletów, lecz liczba pasażerów, która obecnie wynosi około 40 milionów rocznie. Dane zbierane są dzięki systemom zliczania pasażerów, co pozwala uwzględnić również osoby korzystające z darmowych przejazdów.
Wprowadzony ma zostać także podział na linie podstawowe i priorytetowe – te drugie będą kursować częściej i obsługiwać najbardziej obciążone trasy.
Mniej linii, więcej kursów – jak będzie działał nowy system?
Duże zmiany obejmą strukturę całej sieci połączeń. Liczba linii zostanie zmniejszona z około 60 do 48, ale jednocześnie zwiększy się częstotliwość kursów dzięki łączeniu tras i lepszemu wykorzystaniu taboru. Co ważne, miasto planuje zwiększyć łączną liczbę przejechanych kilometrów, co oznacza rozwój oferty, a nie jej ograniczenie. Zmiany są efektem szerokich konsultacji społecznych – zgłoszono ponad 1300 uwag, z których wiele uwzględniono, m.in. w przypadku popularnych linii. Władze ZTM podkreślają otwartość na opinie mieszkańców i gotowość do korekt. Nowy system ma wejść w życie 1 lipca i będzie testowany w okresie wakacyjnym, co pozwoli na jego dopracowanie przed wzmożonym ruchem jesiennym.
Przesiadki, ceny i przyszłość transportu
Jednym z najczęściej poruszanych tematów były przesiadki. Dyrektor ZTM przyznał, że choć nie są one wygodne, są nieuniknione w rozwijającym się mieście – Rzeszów przekroczył 200 tys. mieszkańców i nie da się połączyć wszystkich osiedli bezpośrednio. Kluczowe ma być jednak dobre skoordynowanie kursów i większa częstotliwość, by przesiadki były jak najmniej uciążliwe. Ceny biletów pozostają bez zmian, a system (np. bilety 60-minutowe) sprzyja przesiadkom. Miasto inwestuje też w autobusy wodorowe i elektryczne. Celem zmian jest również ograniczenie ruchu samochodowego, który dziś generuje duże korki.
Rozmowę poprowadziła Iwona Piętak.








