Problem z zatrudnianiem pielęgniarek na Podkarpaciu
Na Podkarpaciu problemem nie jest już sam brak pielęgniarek, ale trudności z ich zatrudnianiem. Ewelina Machnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w regionie, zwraca uwagę, że choć wciąż widoczna jest duża luka pokoleniowa w zawodzie, to dziś coraz więcej osób kończy kierunki pielęgniarskie i zdobywa uprawnienia do pracy.
Luka pokoleniowa i lepsze zarobki
Jak podkreśla, przez lata młode osoby rezygnowały z tego zawodu z powodu niskich zarobków i trudnych warunków pracy. To właśnie wtedy powstała luka pokoleniowa, którą do dziś wypełniają pielęgniarki kończące dawne licea medyczne. Teraz sytuacja płacowa się poprawiła, a zainteresowanie studiami pielęgniarskimi wzrosło.
Szpitale niechętnie tworzą nowe etaty
Problem polega jednak na tym, że szpitale i inne placówki medyczne, zwłaszcza w regionie, niechętnie tworzą nowe etaty. Powodem mają być kłopoty finansowe i niewystarczające finansowanie świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W efekcie absolwentki szkół pielęgniarskich często nie mogą znaleźć stabilnej pracy, mimo że personel medyczny jest potrzebny.
Młode pielęgniarki szukają pracy poza regionem
Jak zaznacza Ewelina Machnicka, część młodych pielęgniarek szuka więc zatrudnienia w dużych miastach albo godzi się na mniej korzystne formy pracy, takie jak umowy zlecenia czy kontrakty.








