Według poniedziałkowej publikacji portali Onet i Goniec, bracia Aleksiej i Jewgienij Rysicz – ukraińscy gangsterzy, którzy w swoich agencjach towarzyskich mieli nagrywać znanych polityków i biznesmenów – byli płatnymi współpracownikami polskiego państwa, a w ramach układu Polska latami pozwalała im zarabiać na prostytucji.
Spotkania z prokuratorami w sprawie afery
Minister Żurek, poproszony przez PAP o komentarz w sprawie tych doniesień medialnych, odparł, że „jeszcze za wcześnie”. Na pytanie, czy prokuratura podjęła już jakieś czynności w tej sprawie oraz kiedy można się spodziewać kolejnych informacji, odpowiedział, że w przyszłym tygodniu.
Prokuratura bada również sprawę Dawida Kosteckiego
„Od dziś przez niemal cały tydzień mam spotkania z prokuratorami w tej sprawie. Bo w chwili, gdy wpłynął wniosek od pełnomocnika rodziny Dawida Kosteckiego o wznowienie śledztwa w sprawie jego śmierci, ja nakazałem podjęcie czynności wyjaśniających. Na dniach mam otrzymać najnowsze informacje z prokuratury” – powiedział z kolei minister portalowi Onet.
Rozmowy ze służbami specjalnymi
Odnosząc się do nowych medialnych doniesień, poinformował, że będzie na ten temat rozmawiał z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem. „Bo jeśli bracia Rysicz byli przez polskie służby opłacani za ich współpracę agenturalną, to takie kwity powinny w tychże służbach być. A jeśli ich nie ma, to, owszem, mogły zostać zniszczone, ale może być też tak, że cała historia braci związana ze współpracą ze służbami to tylko legenda miejska. To trzeba wyjaśnić” — dodał Żurek.
Sprawa Dawida Kosteckiego
W lutym b.r. Radio Zet informowało, że adwokat i poseł Roman Giertych złożył w Prokuraturze Krajowej wniosek o podjęcie na nowo dochodzenia ws. śmierci Dawida Kosteckiego „Cygana”, który w sierpniu 2019 r. został znaleziony martwy w celi w areszcie śledczym na Białołęce. Kostecki – podobnie jak bracia Rysicz – prowadził na Podkarpaciu agencje towarzyskie, a w 2011 r. sąd skazał go na karę pozbawienia wolności za założenie i współkierowanie grupą przestępczą; jak zauważył Onet, został „ukarany znacznie surowiej”. Portal przypomniał również, że Kostecki mówił o tym, że „policjanci chronią” agencje braci Rysicz, „bo sami korzystają z jej usług, a skupiają się wyłącznie na ściganiu konkurencji”.
Radio Zet, informując w lutym o wniosku o podjęcie dochodzenia ws. śmierci Kosteckiego na nowo, wskazywało, że „Giertych uważa, że samobójstwo »Cygana« zostało upozorowane, a jego śmierć ma związek z wiedzą, jaką bokser miał o tzw. aferze podkarpackiej”.
Jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich lat
Onet w swej publikacji przypomniał, że w 2016 r. bracia Rysicz oraz funkcjonariusz podkarpackiego CBŚ Daniel Ś. wraz z kilkoma innymi policjantami zostali zatrzymani przez ABW. „Według prokuratury grupa funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego rzeczywiście miała roztoczyć parasol ochronny nad agencjami towarzyskimi prowadzonymi przez ukraińskich gangsterów” – podał portal.







