Puste gniazdo podczas kontroli
Szef Komitetu Ochrony Orłów na Podkarpaciu Marian Stój nie wyklucza, że mogło dojść do ingerencji człowieka. Jak mówi, w przeszłości zdarzały się przypadki wykradania jaj przez kłusowników, które np. były sprzedawane poza granicami kraju. Jednocześnie zaznacza, że przyczyną mogło być również działanie drapieżnika.

Dorosłe ptaki wracają
Jak dodaje Marian Stój, w tym roku para orłów nie doczeka się potomstwa, jednak dorosłe ptaki nadal odwiedzają gniazdo. Istnieje szansa, że spróbują ponownie w kolejnym sezonie lęgowym.







