Pierwsza doba Piotra Pytla na wolności
Nieprzespana noc i morze łez – tak rzeszowianin Piotr Pytel mówi o pierwszej dobie spędzonej na wolności. Wczoraj, po 22 latach, opuścił zakład karny. Dzięki decyzji Prokuratora Generalnego otrzymał zgodę na przerwę w odbywaniu kary dożywotniego więzienia. Wcześniej Waldemar Żurek wszczął w jego sprawie procedurę ułaskawieniową.
Spotkanie z rodziną po latach
Piotr Pytel powiedział nam, że nadal jest w szoku, że wszystko potoczyło się tak szybko. Dodał, że podczas spotkania z rodziną, zwłaszcza z mamą, nie obyło się bez łez.
Rzeszowianin chce na wolności podreperować zdrowie. Liczy, że prezydent Karol Nawrocki ułaskawi go i nie będzie musiał wracać do zakładu karnego.
Sprawa wyroku dożywocia
Piotr Pytel w 2006 roku został skazany przez niemiecki sąd na dożywocie za zabójstwo kobiety, którego nie dokonał. Zapewniają o tym prawnicy zajmujący się tą sprawą. Do zbrodni przyznał się inny mężczyzna i zakończył już odbywanie kary.
Rzeszowianin już trzykrotnie bezskutecznie starał się o ułaskawienie.
Co dalej w sprawie Piotra Pytla
Jeśli prezydent Karol Nawrocki nie skorzysta z prawa łaski, to Piotr Pytel będzie musiał wrócić do zakładu karnego. O warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się za 8 lat.







