Atak dronów na rurociąg
Arabia Saudyjska – największy na świecie eksporter ropy naftowej – tymczasowo wstrzymała pracę rurociągu po ataku dronów, który według Bagdadu i Rijadu miał swój początek w Iraku, gdzie działają bojówki wspierane przez Iran. W odpowiedzi na ten atak Irak odwołał jednego z dowódców wojskowych. Trwa także zakrojona na szeroką skalę operacja mająca na celu wykrycie osób odpowiedzialnych za atak.
Spadek dostaw ropy
Liczący 1200 kilometrów rurociąg przebiegający przez Półwysep Arabski pomagał Arabii Saudyjskiej omijać Cieśninę Ormuz, gdzie ruch tankowców drastycznie spowolnił z powodu trwającej od sześciu miesięcy wojny między USA a Iranem. Saudyjskie Ministerstwo Energii poinformowało, że rurociąg został zamknięty prewencyjnie. W ostatnich miesiącach magistralą przesyłano od czterech do pięciu milionów baryłek dziennie, co stanowiło od czterech do pięciu procent globalnych dostaw. Według Międzynarodowej Agencji Energii saudyjskie dostawy ropy spadły do najniższego poziomu od ponad trzech dekad.
Przejęcie kontroli nad cieśniną Bab al-Mandab przez Huti mogłoby dać wspierającemu ich Iranowi kluczową przewagę w wojnie z USA. Jemeńskie siły rządowe zasygnalizowały próbę odbicia terenów zajętych przez Huti wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego.







