Dziewiętnastu podkarpackich radnych Prawa i Sprawiedliwości i dwóch Konfederacji zagłosowało za przyjęciem uchwały-stanowiska dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego. W obradach nie wzięli udziału sejmikowi radni Koalicji Obywatelskiej. Z sali po rozpoczęciu sesji wyszli radni Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Radni PSL i KO krytykują nadzwyczajną sesję
W zwołanej w kuluarach konferencji Jan Tarapta, przewodniczący klubu PSL podkreślał, że proponowana dyskusja i debata o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym nie ma związku z regionem i jest jednostronna. Dlatego też radni opuścili obrady i wyszli z budynku urzędu marszałkowskiego.
W obradach nie wzięli udziału również radni Koalicji Obywatelskiej. Krzysztof Kłak, przewodniczący opozycyjnego klubu, w rozmowie telefonicznej poinformował, że to z powodu braku skutecznego poinformowania radnych o nadzwyczajnych obradach. Poza tym, jak dodał, zarówno debata, jak i stanowisko przygotowane przez Prawo i Sprawiedliwość to „zwykłe politykierstwo”.
Wojewoda zażądała dokumentów dotyczących zwołania sesji
Przewodniczący K. Kłak poinformował o skierowaniu do wojewody pilnego wniosku o interwencję nadzorczą. Chodzi o wątpliwości co do prawidłowego zwołania nadzwyczajnej sesji sejmiku i sposobu dostarczenia radnym informacji o posiedzeniu.
Z informacji, jakie uzyskaliśmy, wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hull zwróciła się pisemnie z prośbą o przedłożenie wszystkich dokumentów dotyczących zwołania nadzwyczajnej sesji do Jerzego Borcza, przewodniczącego sejmiku podkarpackiego.







