Najpierw była sprzeczka
Najpierw doszło do słownej sprzeczki między nim a 61-letnim właścicielem dwóch miejsc parkingowych. Następnego dnia, gdy 35-latek wracał do klatki schodowej, zauważył 61-latka w towarzystwie młodszego mężczyzny. Ten zagrodził mu drogę, a chwilę później 35-latek poczuł uderzenie w głowę. Gdy upadł na ziemię, otrzymał jeszcze kilkanaście ciosów.
Poszkodowany trafił do szpitala
Mężczyzna trafił na izbę przyjęć, gdzie lekarz stwierdził m.in. złamanie kości nosa.
Policjanci z komisariatu na Nowym Mieście zatrzymali 61-latka i 24-latka. Usłyszeli zarzut pobicia dokonanego wspólnie i w porozumieniu. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.








