Deklaracje europosła pod lupą prokuratury
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że chodzi o śledztwo objęte nadzorem procesowym przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie, wszczęte jednak przez Naczelnika Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie w styczniu 2026 roku.
Skierowany w czwartek do PE wniosek – podał prok. Nowak – dotyczy podejrzenia niewykazania przez Obajtka przychodów z nieodpłatnych świadczeń w łącznej kwocie 3 030 879 zł zarówno w korekcie deklaracji PIT-36 za 2020 r., jak i w deklaracji DSF-1 za 2020 rok.
Śledczy badają remont dworku
Rzecznik PK podkreślił, że ustalono m.in., iż w 2020 r. Obajtek był właścicielem nieruchomości położonej w gminie Choczewo, zabudowanej budynkiem dawnego dworu. Na podstawie umowy z 2018 r. nieruchomość ta miała zostać nieodpłatnie użyczona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP” i – zgodnie z postanowieniami umowy – znajdujący się na terenie tej nieruchomości dwór miał zostać zmodernizowany i wyremontowany na koszt Fundacji, a następnie przeznaczony na centrum rehabilitacyjno-szkoleniowe.
Korekta deklaracji PIT
Prace remontowe o wartości co najmniej 3 005 829 zł – podał rzecznik PK – zostały wykonane w latach 2018-2019, natomiast w kwietniu 2020 r. umowa użyczenia została rozwiązana za porozumieniem stron. „W związku z remontem dworku doszło do wzrostu wartości nieruchomości o kwotę około 3 mln zł. W momencie zwrotu użyczonej nieruchomości Daniel Obajtek uzyskał przychód odpowiadający wartości nakładów poniesionych przez Fundację na remont należącego do niego dworu” – podał prok. Nowak. To właśnie ten przychód, dodał, nie został uwzględniony w złożonej przez Obajtka korekcie deklaracji PIT-36 za 2020 rok, ani w deklaracji DSF-1 o wysokości daniny solidarnościowej za 2020 rok.
Opieka medyczna
Ponadto – podał rzecznik PK – w deklaracjach za 2020 r. Obajtek „nie wykazał także przychodu z tytułu bezgotówkowego dofinansowania przez ORLEN S.A. kosztów opieki medycznej”.
Europoseł odpiera zarzuty
W opublikowanym w mediach społecznościowych świadczeniu podkreślił, że „szuka się pseudoafer”, a wszystkie rozliczenia prowadziło Centrum Usług Korporacyjnych. Dodał też, że nieruchomość w gminie Choczewo była użytkowana przez Fundację Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP”, dlatego, jak twierdzi, nie doszło do żadnego przysporzenia majątkowego. Były prezes Orlenu ironicznie stwierdził również, że „czeka jeszcze na wniosek o uchylenie immunitetu za złe przejście przez pasy”.







