„Większy może więcej”
O planowanej konsolidacji z pracownikami mieleckiego szpitala rozmawiali rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego Adam Reich oraz dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Marcin Rusiniak. Władze przekonywały, że połączenie placówek może być korzystne dla obu stron.
Jak podkreślał rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego Adam Reich, „większy może więcej”. Według przedstawionych założeń mielecki szpital miałby zyskać szansę na wyjście z zadłużenia, pozyskanie nowej kadry medycznej oraz możliwość przyjmowania większej liczby pacjentów dzięki wejściu na III stopień referencyjności.
Z kolei dla szpitala uniwersyteckiego konsolidacja oznaczałaby wzrost prestiżu, zwiększenie zdolności kredytowej oraz możliwość rozszerzenia zakresu świadczonych usług.

Pracownicy obawiają się zmian
Zapowiedzi władz nie uspokoiły jednak personelu mieleckiej lecznicy. Wśród pracowników pojawiają się obawy dotyczące utraty miejsc pracy, pogorszenia warunków zatrudnienia, przeniesień między oddziałam, a nawet miastami, czy konieczności zmiany specjalizacji.
Przewodnicząca zakładowej NSZZ „Solidarność” Ewa Mokrzycka-Saj przyznała po spotkaniu, że wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi.
To spotkanie nie rozwiało moich wątpliwości, a niektóre nawet pogłębiło. Nie dowiedzieliśmy się niczego konkretnego o tym, jak miałaby przebiegać konsolidacja szpitali
– powiedziała.
Pracownicy zwracali uwagę, że mimo braku szczegółowych informacji dotyczących procesu połączenia, oczekuje się od nich szybkiej deklaracji dotyczącej udziału w konsolidacji.

Decyzja do końca maja
Czas na podjęcie decyzji jest ograniczony. Jeśli szpital w Mielcu zdecyduje się na połączenie ze szpitalem uniwersyteckim, uchwała intencyjna w tej sprawie musi zostać przyjęta do końca maja. Obie placówki starają się bowiem o dofinansowanie w ministerialnym konkursie skierowanym do szpitali konsolidujących.
Jak wynika z informacji przedstawionych podczas spotkania, podobną propozycję szpital uniwersytecki złożył również szpitalowi powiatowemu w Dębicy.








