W rejonach zagrożonych postawiono tablice ostrzegające przed zgnilcem amerykańskim.
-To najbardziej trudna choroba do wyleczenia – uważa Sylwester Młynarczyk, który w swojej pasiece w miejscowości Zabrnie koło Stalowej Woli ma ponad 80 uli. Jak dodaje, bakterie powodują, że gnije czerw, czyli młode larwy i jajeczka.
Pszczelarz powinien regularnie kontrolować stan swoich rodzin pszczelich. – Pierwszym objawem, który powinien zaniepokoić, to zamarłe larwy oraz zasklep miodowy, który może być lekko wilgotny lub zapadły. Pszczelarz powinien to skonsultować z lekarzem weterynarii – informuje Natalia Jakubus z Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Boguchwale.
Zgłoszenie zgnilca amerykańskiego do lekarza weterynarii jest obowiązkiem pszczelarzy z powodu wysokiej zakaźności. Jest to jednak choroba pszczół i nie stanowi zagrożenia dla ludzi i innych zwierząt. Bezpieczny jest także miód.
Relacja Szymona Tarandy.
Tekst i fot. Szymona Taranda





![Zamknięte lotniska w Rzeszowie i Lublinie. Wojsko reaguje na działania Rosji [aktualizacja] 6 - Polskie Radio Rzeszów Szef SBU: Na lotnisku w Rzeszowie udaremniono zamach na prezydenta Zełenskiego](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2025/06/DSC07911-120x86.jpg)



